piątek 24 Lis 2017
  • default style
  • red style
  • blue style
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
  • Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Wide screen resolution

Msza św. o pokój serca i za nieuleczalnie chorych za wstawiennictwem świętych Karmelu.
19. grudnia. Zapraszamy!
Sanktuarium św. Józefa oo. Karmelitów, Wzgórze św. Wojciecha w Poznaniu

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II – Monastère Invisible de Jean Paul II

Prezentacja listów Pier Giorgia Frasattiego

W niedzielę, 28 czerwca, Piwnica duchowa z cyklu “Wielcy Mistycy” zaprasza na prezentację “Listów Pier Giorgia Frasattiego”, patrona młodzieży akademickiej, człowieka ośmiu błogosławieństw. Reżyseria – Aleksander Machalica, wprowadzenie prof. Anna Grzegorczyk.

Le message de la part de Catherine-Elizabeth 30 avril 2015

La parole qui m’habite souvent : « Ne souffrez pas pour rien c'est trop triste » (Marthe Robin). En ce moment c'est affligeant voir tant de personnes accablées par un poids trop lourd pour elles, alors que Jésus a dit, que son fardeau est léger. Peut-être parce que faute de ne pas donner le sens à leurs épreuves, elles s’alourdissent elle-mêmes et parfois je veux crier que Jésus nous ouvre ses bras et son cœur, puisqu’il a dit : « Venez à moi, vous qui ployez sous le fardeau et mon je vous soulagerai ».

Nous baignons dans une ambiance polluée par les médias qui nous intoxiquent avec des slogans : il faut que tout soit facile ; que l'on ne souffre pas ; nous pouvons facilement tomber dans le piège qui était celui de saint Pierre, lorsque Jésus parlait de sa croix, et Pierra lui a dit : « Ça n'arrivera pas à toi ». Et du coup Pierre se fait traiter de Satan par Jésus.

Nos sommes crées pour la vie en Dieu et non pas pour la vie de ce monde uniquement. Saint Jean Paul II a dit : Il y a une urgence pour les chrétiens qui sont crées pour la vie éternelle et non pour la vie de passage sur cette terre de l'annoncer à tous. En France on fait le contraire : si tu souffre on va t'euthanasier et c'est bon… Pierre dit : si le paralytique tient debout, c'est à cause de Jésus ! Si nous ne sommes pas encore en prison, ça veut dire que nous n’annonçons ce que l’Église enseigne par rapport à la vie. Dans les Actes des Apôtres on ne fait pas de bla bla bla, les apôtres annoncent Jésus mort et ressuscité pour donner à ceux qui les écoutent l'espérance dans cette vie.

Si les jeunes se droguent, c'est rien d'étonnant ; parce qu'ils ne savent pas qu'ils sont aimés par Dieu et qu'il y a autre chose que le vide dans leur vie. Et le Christ comble ce vide en nous par la Bonne Nouvelle d'être à nos côtés et à nous accompagner continuellement. S'il est vraiment avec nous tous les jour ; il allège notre fardeau si nous le laissons faire tout cela.

En enfer il n'y aura pas de morphine ni autre additif pour les damnés… Les gens se croient d'être en enfer sur cette terre et pourtant nous sommes appelés à vivre en Lui, qui nous a aimé jusqu’au bout. Sa Croix n'est pas la croix de mort, mais la croix de vie et je le dis en tant qu'handicapée. Le démon veut nous tromper en caricaturant la croix et nous proposant les fausses croix que les gens se taillent, mais ce n'est pas la croix de Jésus qui nous apporte la paix et la délivrance de tous maux.

La parole de saint Jean Paul II en Salvifici doloris prend toute son ampleur : « A vous tous qui êtes faibles, je demande de faire de votre faiblesse une force pour l’Église ». Et comment cela peut-il se faire ? Tout simplement en offrant nos faiblesses à Jésus qui nous transforme et nous revêt de sa force à Lui. Comme le dit sainte Thérèse il suffit de s'accepter d'être pauvre et faible. Tous ensemble nous pouvons nous soutenir les uns les autres à l'école de sainte Thérèse, sainte Faustine, saint Jean Paul II qui sont prêts de venir nous aider si nous les demandons de venir à notre secours.

Słowo Katarzyny Elżbiety na 30 kwietnia 2015 roku.

Katarzyna Elżbieta jest autorką książki „Widziałam upadek żelaznej kurtyny. Do Was wszystkich, którzy cierpicie..." wyd. FlosCarmeli.  Zaprasza chorych, by ofiarowali swoje cierpienia w wymiarze misyjnym.

Słowo, które nieustannie zamieszkuje moje serce jest następujące: „Nie cierpcie bez potrzeby, to nie służy niczemu” jak mawiała Marta Robin. Smutna sprawa naszych dni, gdy widzimy tyle osób uginających się pod ciężarem zbyt trudnym do uniesienia, a przecież Pan Jezus powiedział: „Mój ciężar jest lekki, a brzemię moje słodkie”. Dzieje się tak dlatego, że nie potrafimy nadać sensu naszemu życiu i sprawom z nim związanym, które nas obciążają. Stąd aż chce mi się krzyczeć do takich ludzi: Jezus otwiera na nas swoje ramiona, gdyż nam powiedział „Przyjdźcie do mnie wy, którzy uginacie się pod ciężarem trosk, weźcie mój krzyż, a Ja was umocnię”.

Więcej…

św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego Baouardy

Urodziła się 5 stycznia 1846 roku w Abellin w Galilei, w katolickiej rodzinie obrządku greckomelchickiego. Założyła dwa klasztory karmelitanek bosych: jeden w Betlejem, a drugi w Nazarecie. Miała szczególne nabożeństwo do Ducha Świętego i była ubogacona nadprzyrodzonymi darami, odznaczając się przy tym cnotą wielkiej pokory. Pałała gorącą miłością do Kościoła i papieża. Zmarła w Betlejem 26 sierpnia 1878 roku. Papież Franciszek kanonizował bł. Marię w Rzymie 17.05.2015 r.

Duchu Święty natchnij mnie

Miłości Boża pochłoń mnie

po prawdziwej drodze prowadź mnie

Maryjo, Matko spojrzyj na mnie

Z Jezusem błogosław mnie

Od wszelkiego zła, od wszelkiej iluzji,

Od wszelkiego niebezpieczeństwa

zachowaj mnie!  Amen.

Duch Święty Pocieszyciel

Dziś rano (14 listopada 1871) cierpiałam, ponieważ nie czułam Boga. Wydawało mi się, że moje serce było jakby z żelaza. Nie mogłam myśleć o Bogu, wezwałam Ducha Świętego i powiedziałam:
"To Ty dajesz nam poznać Chrystusa. Apostołowie pozostawali długo razem z Nim nie rozumiejąc Go, ale jedna kropla Ciebie wystarczyła, aby Go zrozumieli.
I Ty również sprawisz, że zrozumiem Go także.
Przyjdź moje pocieszenie, przyjdź moja radości,
przyjdź mój pokoju, moja siło, moje światło.
Przyjdź i oświeć mnie, abym znalazła źródło, z którego powinnam się napić.
Kropla Ciebie wystarczy mi, byś pokazał mi Jezusa takim, jakim jest.

Jezus powiedział, że Ty pójdziesz do nieuczonych. Jestem pierwszą z nieuczonych.
Nie proszę Cię ani o inną wiedzę, ani o inne poznanie, jak tylko o mądrość odnalezienia Jezusa i o mądrość trwania przy Nim".

Nabożeństwo do Ducha Świętego

Widziałam ognistą Synogarlicę. Zwróćcie się do ognistej Synogarlicy, do Ducha Świętego, który daje początek wszystkiemu... Widziałam przede mną Synogarlicę a nad nią przelewający się kielich, tak jakby było w nim źródło. To, co wylewało się z kielicha, zraszało Synogarlicę i obmywało ją. Zarazem usłyszałam głos, który wychodził z tego wspaniałego światła. Głos powiedział: "Jeżeli chcesz mnie szukać, poznać i pójść za mną, wzywaj Światło, to znaczy Ducha Świętego, który oświecił moich uczniów i który oświeca wszystkie ludy wzywające Go... Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, ktokolwiek będzie wzywał Ducha Świętego, będzie mnie szukał i mnie znajdzie, znajdzie mnie przez Niego. Jego świadomość będzie delikatna jak polny kwiat. Jeżeli będzie to ojciec lub matka, to pokój zapanuje w jego rodzinie. Pokój będzie w jego sercu zarówno w tym, jak i w przyszłym świecie. Nie umrze w ciemności, ale w pokoju.

http://www.karmel.pl/karmis/images/stories/04_duchowosc/karmelitanska/bl_maria_od_jezusa_ukrzyzowanego.pngUrodziła się 5 stycznia 1846 roku w Abellin w Galilei, w katolickiej rodzinie obrządku greckomelchickiego. Założyła dwa klasztory: jeden w Betlejem, a drugi w Nazarecie. Miała szczególne nabożeństwo do Ducha Świętego i była ubogacona nadprzyrodzonymi darami, odznaczając się przy tym cnotą wielkiej pokory. Pałała gorącą miłością do Kościoła i papieża. Zmarła w Betlejem 26 sierpnia 1878 roku.

Modlitwa św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego

Duchu Święty natchnij mnie
Miłości Boża pochłoń mnie
po prawdziwej drodze prowadź mnie
Maryjo, Matko spojrzyj na mnie
Z Jezusem błogosław mnie
Od wszelkiego zła, od wszelkiej iluzji,
Od wszelkiego niebezpieczeństwa
zachowaj mnie!
Amen

 

Duch Święty Pocieszyciel

 

Dziś rano (14 listopada 1871) cierpiałam, ponieważ nie czułam Boga. Wydawało mi się, że moje serce było jakby z żelaza. Nie mogłam myśleć o Bogu, wezwałam Ducha Świętego i powiedziałam:

 

"To Ty dajesz nam poznać Chrystusa. Apostołowie pozostawali długo razem z Nim nie rozumiejąc Go, ale jedna kropla Ciebie wystarczyła, aby Go zrozumieli. I Ty również sprawisz, że zrozumiem Go także.

 

Przyjdź moje pocieszenie, przyjdź moja radości, przyjdź mój pokoju, moja siło, moje światło. Przyjdź i oświeć mnie, abym znalazła źródło, z którego powinnam się napić. Kropla Ciebie wystarczy mi, byś pokazał mi Jezusa takim, jakim jest.

 

Jezus powiedział, że Ty pójdziesz do nieuczonych. Jestem pierwszą z nieuczonych. Nie proszę Cię ani o inną wiedzę, ani o inne poznanie, jak tylko o mądrość odnalezienia Jezusa i o mądrość trwania przy Nim".

 

I poczułam w sercu lekko rozpalone żelazo. Duch Święty niczego mi nie odmawia.

 

Duch Jezusa

 

Duchu Święty oświeć mnie. Co mam uczynić i w jaki sposób znaleźć Jezusa? Uczniowie byli niewykształceni, byli razem z Jezusem i nie rozumieli Jezusa. Ja również jestem w domu Jezusa i nie rozumiem Go wcale. Najmniejsza rzecz niepokoi mnie, wywołuje drżenie; jestem zbyt delikatna, nie jestem zbyt wielkoduszna, by poświęcać się Jezusowi...

 

O, Duchu Święty, kiedy dałeś im Twój promień światła, uczniowie niejako zniknęli. Nie byli tym, czym przedtem. Ich siła została odnowiona, ofiary stały się dla nich łatwe. Poznali oni Jezusa bardziej, niż kiedy był razem z nimi.

 

ródło pokoju, światła, przyjdź i oświeć mnie. Jestem głodna, przyjdź mnie nakarmić; jestem spragniona, przyjdź mnie napoić; jestem ślepa, przyjdź mnie oświecić; jestem uboga, przyjdź mnie ubogacić; jestem niewykształcona, przyjdź mnie pouczyć.

 

Duchu Święty powierzam się Tobie...

 

Ognista Synogarlica

 

Pan pokazał mi wszystko.

 

Widziałam ognistą Synogarlicę. Zwróćcie się do ognistej Synogarlicy, do Ducha Świętego, który daje początek wszystkiemu...

 

Moim udziałem jest pokój. Moim udziałem jest krzyż i pokój. Natomiast boleść i zniechęcenie są udziałem wroga i tych, którzy słuchają nieprzyjaciela.

 

Dzieciom daje się mleko, mleko pachnące miłością, mleko zaprawione miłością...

 

Widziałam mojego Boga, widziałam mojego Boga. Umieram, widziałam mojego Boga... Widziałam przedmiot moich pragnień, widziałam przedmiot mojej miłości, widziałam przedmiot mojego życia...

 

Nabożeństwo do Ducha Świętego

 

Widziałam przede mną Synogarlicę a nad nią przelewający się kielich, tak jakby było w nim źródło. To, co wylewało się z kielicha, zraszało Synogarlicę i obmywało ją.

 

Zarazem usłyszałam głos, który wychodził z tego wspaniałego światła. Głos powiedział: "Jeżeli chcesz mnie szukać, poznać i pójść za mną, wzywaj Światło, to znaczy Ducha Świętego, który oświecił moich uczniów i który oświeca wszystkie ludy wzywające Go...

 

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, ktokolwiek będzie wzywał Ducha Świętego, będzie mnie szukał i mnie znajdzie, znajdzie mnie przez Niego. Jego świadomość będzie delikatna jak polny kwiat. Jeżeli będzie to ojciec lub matka, to pokój zapanuje w jego rodzinie. Pokój będzie w jego sercu zarówno w tym, jak i w przyszłym świecie. Nie umrze w ciemności, ale w pokoju.

 

Żarliwie pragnę, byś powiedziała, że wszyscy kapłani, którzy odprawią raz w miesiącu mszę świętą o Duchu Świętym, uczczą mnie. A ktokolwiek mnie uczci i będzie uczestniczył w tej Mszy świętej, będzie uczczony przez samego Ducha Świętego; i będzie miał w sobie światło; w głębi jego duszy będzie pokój. To On przyjdzie uleczyć chorych i obudzić tych, którzy śpią...

 

A na dowód tego, ci wszyscy, którzy będą odprawiać tę Mszę świętą, albo będą w niej uczestniczyć, i którzy będą wzywać Ducha Świętego, nie wyjdą z tej Mszy świętej nie doznawszy tego pokoju w głębi swej duszy. I nie umrą w ciemnościach".

 

Więc powiedziałam: "Panie, co ja mogę zrobić? Nikt mi nie uwierzy; widzisz, w jakim jestem stanie".

 

A On mi odpowiedział: "Kiedy nadejdzie chwila, ja uczynię wszystko, a ty będziesz niepotrzebna...".

 

Prawdziwe nabożeństwo do Ducha Świętego

 

Zdawało mi się, że widzę naszego Pana, opartego o duże drzewo, a wokół Niego była pszenica i winogrona, które dojrzały w woni światła, rozlewanego przez naszego Pana.

 

Wtedy usłyszałam głos: "Świat i wspólnoty zakonne poszukują nowości w nabożeństwach a zaniedbują prawdziwe nabożeństwo do Pocieszyciela. To dlatego tkwią w błędzie, w rozłamach, to dlatego nie ma ani pokoju, ani światła. Nie wzywa się światła, jak winno być wzywane, a ono właśnie objawia nam prawdę. Zaniedbuje się tego nabożeństwa nawet w seminariach...

 

Trwają prześladowania, zazdrość pomiędzy wspólnotami zakonnymi. To dlatego świat jest w ciemnościach...

 

Każdy - w świecie czy we wspólnotach - kto będzie wzywał Ducha Świętego, nie umrze w błędzie.

 

Każdy kapłan, który będzie szerzył to nabożeństwo, otrzyma światło, gdy będzie mówił o tym innym."

 

Zostało mi powiedziane, że w całym świecie należy ustanowić to, by każdy kapłan raz w miesiącu odprawiał Mszę świętą o Duchu Świętym. Ci wszyscy, którzy będą w niej uczestniczyć, otrzymają szczególne łaski i światła.

 

Powiedziano mi ponadto, że nadejdzie dzień, kiedy szatan będzie wykoślawiać obraz naszego Pana i jego słowa w osobach żyjących w świecie, kapłanach i zakonnicach. Ale ten, kto będzie wzywał Ducha Świętego, odkryje błąd.

 

Widziałam też tyle rzeczy na temat tego nabożeństwa, że można by napisać grube tomy, ale ja nie potrafię o tym mówić. A ponadto, jestem nieuczona, która nie umie ani czytać ani pisać. Pan odkryje to światło temu, komu zechce...

 

Normal 0 false 21 false false false PL X-NONE X-NONE







Licznik odwiedzin

Dzisiaj95
Wczoraj64
Wizyt w tygodniu542
Wizyt w miesiącu3051
Łącznie wizyt68063

VCNT - Visitorcounter